Pierwszy dzień szkoły Amelki za nami!
Zestresowani byliśmy bardzo (ja i M.) - sama zainteresowana jak mała piłeczka nie mogła usiedzieć na miejscu, żeby dokończyć śniadanie, tak bardzo cieszyła się na myśl o powakacyjnym powrocie do starych kolegów i koleżanek i na myśl o poznaniu nowych
Jutro dzień drugi.
Ciekawe, czy z taką samą radością wstanie o 7 rano jak zrobiła to dziś??
Się okaże....
