Już przy wejściu słychać podekscytowane piski maluchów (a przy wyjściu nie rzadko płacz - jak między innymi w przypadku Amelki ;) )
O czym mowa??
Oczywiście o wizycie w soft play. Miejscu gdzie dzieci mogą biegać, skakać, pływać w piłkach, zjeżdzać z wielkich (albo malutkich) zjeżdżalni, grać w piłkę nożną, kosza, jeździć gokartami, pojeździć na karuzeli i kto wie co jeszcze...
Jednym słowem RAJ :)
Byliśmy dłużni Amelce jej urodzinową wyprawę, więc w pierwsze wolne popołudnie, które mieliśmy razem z M. (04.05) postanowiliśmy tam pojechać.
Początkowo Amelka nie bardzo wiedziała o czym jej opowiadałam, ale już od samego wejścia oszalała ze szczęścia i sama nie wiedziała gdzie bawić się najpierw :)
Niedługo po nas przyjechali nasi przyjaciele z malutkim synkiem i wtedy zabawa była jeszcze lepsza bo Amelka miała towarzystwo, które znała (i które uwielbia :) )
To chyba były najkrótsze 2 godziny w życiu Amelki (niestety zabawa nie jest nieograniczona czasowo i na jednym bilecie wstępu dziecko może tam przebywać tylko max 2godz).
Kiedy przyszedł czas powrotu do domu nie obyło się bez łez i protestów ze strony Amelki i obietnic powrotu w najbliższej przyszłości z naszej strony :)
To było naprawdę fajne popołudnie, w ciekawym miejscu i super towarzystwie i naprawdę mam nadzieję na szybką powtórkę

To prawda, dzieciaki uwielbiają takie miejsce :) U nas w Trójmieście też jest jedno naprawdę super, jest tam kiilka zjeżdżalni dla maluchów ale i dla starszych, na których spokojnie można zjeżdżać z dzieckiem (a jaka to frajda, hehe) - i na szczęście od jakiegoś czasu można wykupić pobyt "nieograniczony" :)
ReplyDelete