Jeśli dodać do tego perspektywę pysznego obiadu przygotowanego przez M. (pieczony słodki ziemniak z nadzieniem z twarożku, wędzonego łososia, ogórka i koperku - MNIAM!!!) i spędzenie kilku kolejnych godzin w ogródku na kocyku i z ciekawą książką w towarzystwie bawiącej się obok Amelki i męża, to aż chce się żyć!!!!!!!!!!!
Nawet perspektywa wyjścia do pracy za kilka godzin nie jest az tak bardzo przygnębiająca!
Bo jutro zapowiadany kolejny piękny dzień i na dodatek wolna nocka :D
Wszystkim spragnionym słońca przesyłam miliony ciepłych promyków :)
temperatura w cieniu.........
moje Słoneczko :)

Ja się we Włoszech wygrzałam, a tu u nas - zonk !
ReplyDeleteno ja liczę,że do lipca się już lato w Polsce na dobre rozkręci, bo jeszcze byłam w stanie przeżyć ten śnieg na Wielkanoc ale jak mi się kolejny urlop zepsuje przez pogodę i deszcz to się zapłaczę i w przyszłym roku wyjadę na południe Europy zamiast to Polski ;)
Delete