About Me

My photo
Kinia - mama, żona, kochanka,pracocholiczka,namiętnie czytająca tony książek, przyjaciółka, emigrantka wiecznie tęskniąca za Polską ale zakochana w Szkocji,

Wednesday, 12 March 2014

ciąg dalszy maratonu..

Cztery 12godzinne nocki za mną - wczoraj miałam wolne ale zamiast odsypiać cały dzień spędziłam w domu z Amelką a wieczorem w kościele bo zostałam poproszona o bycie świadkową na bierzmowaniu córeczki przyjaciółki. A dziś od nowa praca i kolejne 4 nocki przede mną. Na dodatek w ciągu dnia musiałam zaliczyć 2godzinne szkolenie a wcześniej nadgonić z porządkami i pracami domowymi  więc jestem średnio wypoczęta a za 2 godziny znów zawitam w progi pracy i byleby do rana jakoś przetrwać bo jest szansa, że jak wrócę do domu o 7 rano to Amela da mi choć pospać do 9tej...
I tak wygląda moje życie ostatnio, tygodnie lecą, wiosna się skrada a ja sama nie wiem ile mam ze wszystkim zaległości. Niech już będzie początek kwietnia- mam wtedy kilka dni wolnego i już marzy mi się sen dłuższy niż 4-5godzinny. I może czasu na bloga będzie więcej bo tu pomysłów na posty i zdjęć tyle, że głowa boli...


a tu zdjęcie z wczorajszego wieczoru - kiedy po bierzmowaniu skoczyłyśmy z Lianne (moja bierzmowana) i jej mamą do restauracji na szybką kolację (było już po 21 kiedy tam dotarłyśmy) 
Niech zyje przyjaźń polsko-filipińska :)

5 comments:

  1. Jak Ty dajesz rade przepracowac 4 12-godzinne nocki??? jestem pod wrazeniem! Tez mam kolezanki Filipinki, jedne z najlepszych kolezanek jakie mozna sobie wymarzyc ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Sama się sobie czasem dziwię jak ja tak daję radę ;) na szczęście zwykle pracuję tylko po trzy tygodniowo i to w weekend jak M. Jest w domu żebym miała szansę trochę to odespac. Co do Filipinczykow to zgadzam sie w 200% cudowni przyjaciele a na dodatek dziewczyny to jedne z najlepszych i najbardziej pracowitych pielęgniarek z jakimi mialam przyjemnosc pracowac :)

      Delete