Powiedziała to w końcu!!!!!!!!!!!
Po tygodniach namawiania, uczenia i próśb w końcu Amela powiedziała "KOCHAM CIE" (a raczej "kociam ciem")!!!!!
Od tak długiego czasu na to czekałam, że z radości aż chciało mi się cały dzień skakać!!!
Najpierw powiedziała to po angielsku a zaraz potem ja powiedziałam jej po polsku a ona to w końcu zdecydowała się powtórzyć. Co prawda powiedziała to po raz pierwszy do M. (drugi zresztą też) ale najważniejsze, że w końcu to zrobiła :)
Drugi raz zaskoczyła nas dziś wieczorem, kiedy podeszła do M. trzymającego się za bolącą głowę i zapytała "łotś de mattel, Tatuś"? (what's the matter)
a do mnie cały dzień, po każdym ataku kaszlu zwracała się "ołrajt mama"?
Podobnie w sobotni poranek (ok.6 rano) kiedy płakała po przebudzeniu i M. wszedł do jej pokoju, wyskoczyła z łóżeczka, stanęła na równe nogi i zapytała "łotś gołin on Tatuś"??
Skąd ona zna te wszystkie zwroty? i do tego po angielsku??
Amelka mówi mało ale za to jak już coś powie to nam szczęki opadają na dywan :)
och cudownie jest pewnie usłyszeć te słowa od własnego dziecka :)) gratuluje... i przyznam sie szczerze odkąd zagladam do Ciebie uwielbiam czytac o dwujęzyczności twojej córeczki - boska jest normalnie ;))
ReplyDeleteNo muszę przyznać, że tą dwujęzycznością to nie raz nas już Amela zaskoczyła. Tym bardziej, że w domu mówimy tylko po polsku. Chyba największy wpływ na jej znajomość angielskiego ma fakt, iż od początku kiedy tylko zaczęła wykazywać jakiekolwiek zainteresowanie bajeczkami i programami tv oglądała je tylko w tym języku. Te same bajki i programy po polsku nigdy jej az tak nie interesowały. Kilka miesięcy w przedszkolu też pomogły choć pewnie nie aż tak znacząco bo jeszcze wtedy Amela prawie nic nie mówiła. No a teraz kiedy jest już coraz bardziej świadoma tego co mówi, to wygląda że o wiele łatwiej jest jej się posługiwać angielskim. A jak już mówi po polsku to ma taki śmieszny ang akcent :)
ReplyDelete