Jak wyżej, NA RÓWNE NOGI skoczyliśmy dziś w nocy, kiedy to jakiś idiota zdecydował się zadzwonić do nas domofonem o 1 nad ranem!!! A kto miał okazję słyszeć u mnie ten okropny dźwięk to wie o czym mówię! Jest bardziej przeraźliwy niż dźwięk naszego alarmu przeciwpożarowego! No normalnie umarłego można by tym próbować budzić!
No jak tak kurka można??? Sami wyskoczyliśmy z łóżka roztrzęsieni, Amelka przerażona schowała się w kąciku swojego łóżeczka i wzywała nas na zmianę na pomoc!!!!
Żeby się uspokoić musieliśmy wziąć ją do nas do łóżka i na zmianę przytulać i upewniać, że jesteśmy obok i że nie będzie się musiała więcej bać! A i tak z dobrą godzinę zajęło jej żeby zasnąć spowrotem!
Wiem jedno - od dziś już zawsze domofon będzie wyłączony w nocy - choćby nie wiem co!
No comments:
Post a Comment