Ostatnio męża mojego dopadła straszna chęć na jagodzianki. Bułki te od zawsze kojarzą nam się z wizytami u jego babci i gorącym letnim porankiem. Zawsze rano po zejściu do kuchni na stole stał talerz jagodzianek, które pochłanialiśmy z kubkiem zimnego mleka....
No ale skąd tu wziąć jagodzianki, kiedy do babci i kielecczyzny tak daleko???
Kilka godzin spędzonych w kuchni, zamartwiania się czy aby ciasto napewno wyrośnie?? (w końcu drożdżowego jeszcze nigdy nie piekłam) i gotowe :)
Ostatnią porcję wyjęłam z pieca w chwili kiedy M. otwierał drzwi po powrocie z pracy :)
Niech ma i się cieszy :)
A ja siem chwalem:
Jagodowe rogaliki
Bułeczki z jagodami i twarożkiem i kruszonką
drożdżówki z twarożkiem i jagodami
Pychotka!!




No przyznam, że wyglądają całkiem dobrze :) I pewnie smakowały rewelacyjnie !
ReplyDelete