Dokładnie 10 lat temu wstałam rano nieświadoma jak bardzo od tej chwili zmieni się moje życie :) Poprzedniej nocy poznałam bowiem Marka (na internetowym czacie) i odległość prawie 400km która wtedy nas dzieliła jakoś nie miała większego znaczenia :) Po 3 dniach wirtualnych rozmów wiedziałam, że wpadłam jak śliwka w przysłowiowy kompot i pamiętam jak zwierzałam się kuzynce, że znalazłam chłopaka, który w przyszłości zostanie moim mężem :D
Na pierwsze spotkanie "w realu" musieliśmy zaczekać prawie do końca sierpnia bo wyjechałam wtedy na kilka tygodni do Włoch, ale warto było czekać każdy dzień! A kiedy już się spotkaliśmy wiedziałam, że intuicja i serce mnie nie zawiodły :) Trochę było tęsknoty i przez początkowy okres dojeżdzania i związek na odległość (M. studiował w Warszawie a ja w Krakowie) ale jakoś daliśmy radę bo jak się ktoś kocha to nie ma problemów nie do pokonania :) Po 4 latach i 2 miesiacach znajomości wzięliśmy ślub i wyjechaliśmy do Szkocji układać sobie życie, po kolejnych prawie 3 latach zostaliśmy rodzicami naszej Amelki i z ciekawością czekamy co życie ma dla nas za zakrętem...

bądźcie zawsze szczęsliwi!
ReplyDeleteAleż ten czas leci !! :) Rozbiliście mi wtedy świetnie prosperujący biznes kafejkowy w domu! :P Ale w gruncie rzeczy, to ja lubię Szwagra. Bardzo nawet. Ech. Starość ! ;D
ReplyDeletea zdjęcie to ja Wam robiłam. dlatego jesteście na nim tacy ładni!
Pyziu, no nie da się ukryć, że zdjęcia robisz fajne :) Nawet rozmawialiśmy z M. wczoraj wieczorem planując przyszłoroczną objazdową wyprawę do Polski (ze Szkocji przez południe Francji, północne Włochy, Szwajcarię, Austrię i Czechy), że fajnie by było gdyby udało Ci się wybrać z nami (w końcu nie ma to jak opiekunka do dziecka i nadworny fotograf w postaci ulubionej ciotki ;)
DeleteNo jak ten czas leci... Wielu takich udanych rocznic :)
ReplyDelete:) Dziękuję za wszystkie miłe słowa, aż mi się banan na twarzy pojawił po przeczytaniu. Muszę przyznać, że choć czasem nie było łatwo i nie obyło się bez łez i problemów to ostatnie 10 lat było tymi najszczęśliwszymi w moim życiu i mam nadzieję na wiele jeszcze takich wspólnych "dziesiątek"
ReplyDeleteW swojej pracy kilkukrotnie udało mi się poznać pary z ponad 65letnim stażem małżeńskim i serce wielokrotnie ściskało się na widok takich staruszków, którzy choć nieraz sami wymagali opieki i pomocy ciągle próbowali się opiekować swoją drugą połówką. Ich ciała choć często schorowane i takie bardzo kruche do końca nie chca sie poddać bezsilności. Ja zawsze wtedy zwracam uwagę na oczy i spojrzenia takich par, kiedy ze sobą rozmawiają. Oczy się nie starzeją i na widok ukochanej osoby zawsze błyszczą jak gwiazdy. Mam nadzieję za te dziesiąt lat widzieć takie gwiazdy i w Jego spojrzeniu...
Wszystkiego naj naj naj na kolejne 10x10 lat ;)) Jeszcze wiecej szczęscia i miłości Wam zyczymy ;))))
ReplyDeleteŻyczę kolejnych 10 szczęśliwych lat. I więcej!! :)
ReplyDelete