About Me

My photo
Kinia - mama, żona, kochanka,pracocholiczka,namiętnie czytająca tony książek, przyjaciółka, emigrantka wiecznie tęskniąca za Polską ale zakochana w Szkocji,

Thursday, 27 September 2012

Mała Li

Mała Li, pojawiła się na świecie wczoraj.
Tak jej się spieszyło poznać swoich cudownych rodziców, że postanowiła zrobić wszystkim niespodziankę i zamiast czekać na koniec grudnia u mamy w brzuchu, stwierdziła, że woli obchodzić urodziny we wrześniu!
Ważyła tylko 1 kg (dziś niestety troszkę spadła z tej wagi) i mierzyła 34cm.
Trudno sobie wyobrazić takie malenstwo!

Teraz walczy o życie w jednym ze szpitali i pewno nie jest nawet świadoma ile ludzi się za nią modli, ile ludzi martwi się o jej rodziców i życzy im by jak najszybciej lekarze mieli dla nich jakieś dobre wieści.

Lilianko, Okruszku mały, walcz i nie poddawaj się! Wierzymy mocno, że jeszcze nie raz pokarzesz nam wszystkim czym jest wola życia!

Joasiu i Kubo, wy wiecie, że jestem i w razie potrzeby pomogę ile tylko będę mogła!
Narazie tylko modlitwą  i ciepłymi myślami, które lecą w Waszą stronę nieustannie! Ale jeśli tylko coś, to znacie mój mail...

Trzymajcie się dzielnie!

Nie umiem się na niczym skupić od wczoraj, o niczym innym nie myślę jak tylko o Li i o tym jak się czuje, co chwilę wchodzę na bloga Joasi Mama Bliźniąt ,  z nadzieją na jakieś pozytywne wiado mości.

Nie może być źle! poprostu nie ma takiej możliwości! Musi być dobrze!

6 comments:

  1. Dla Li również ode mnie modlitewne wsparcie.Dziękuję za zaproszenie ,dotarło ale moja poczta potraktowała jako spam dobrze,że zauważyłam zanim usunęło się,pozdrawiam cieplutko.

    ReplyDelete
  2. Przeczytałam na innym blogu o malutkiej Li i nie umiem zapomieć... pomodle sie za nich i niech ta malutka kruszynka bedzie bardzo silna dziewczynką i rośnie ;))

    ReplyDelete
  3. Oj przyda im się teraz każda modlitwa i dobra myśl skierowana w Ich strone!

    ReplyDelete
  4. Kiniu, nie mam słów, by wyrazić swoja wdzięczność:*
    Napiszę niebawem maila
    Dziękuję:*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Asiu, tak jak napisalam wyzej, jestem tu dla Was zawsze, o kazdej porze dnia i nocy (w nocy to nawet bardziej ze wzgledu na prace). Jesli tylko w jakis chocby najmniejszy sposob moglabym pomoc to wystarczy szepnac slowko. A teraz zbierajcie sily i odpoczywajcie ile sie da z Kuba. Li i Brzdace jeszcze bardzo duzo beda od Was potrzebowac energii i to tej samej pozytywnej

      Delete
  5. Sercem i przede wszystkim modlitwą jesteśmy z Malutką Kruszynką i Jej Najbliższymi..

    ReplyDelete