Wszystko co dało się posprzątać, uprać i uprasować gotowe i na swoim miejscu i nawet ciasto na weekend zrobione (i pół już zjedzone ;))
Za nami bardzo miłe popołudnie w towarzystwie przyjaciół i ich małego synka.
Przed nami wieczór z dvd (w planach do obejrzenia mamy Chłopiec w pasiastej piżamie i Remember me) a przede mną jutrzejszy dzień w pracy od 7.30 - 19.30 (żebym tylko nie zapomniała wstać i tam iść ;) )
Za to potem znów wolne do kolejnego piątku.
Przed nami wieczór z dvd (w planach do obejrzenia mamy Chłopiec w pasiastej piżamie i Remember me) a przede mną jutrzejszy dzień w pracy od 7.30 - 19.30 (żebym tylko nie zapomniała wstać i tam iść ;) )
Za to potem znów wolne do kolejnego piątku.
Fajnie czasem pracować tylko part-time :)
Co do mojej małej Księżniczki to czuje się już o wiele lepiej. Po wymiotach nie ma już śladu. Jedyne co mnie trochę martwi to jej brak apetytu (dziś zjadła tylko kilka biszkoptów, kęs kurczaka, kilka frytek i wypiła kilka kubeczków soku i kubek mleka). Musimy nad nią popracować i przekonać do jedzenia spowrotem. Gdzie się podziała moja Amelka, która z apetytem zajadała swoje śniadanka, obiadki i kolacje i sama domagała się jogurtu czy owoców pomiędzy??
Strasznie optymistyczny macie repertuar na wieczór :)
ReplyDeletew koncu tego nie obejrzelismy - M. siedzi i ogląda "Troję" a mnie pochłonął haft krzyżykowy :)
DeleteHaft krzyżykowy niezmiennie kojarzy mi się z Batoszem i Krzysiem Smykiem - byli taaacy pochłonięci :D
ReplyDeleteFajne takie urlopiki, kiedy bez obciążenia pracą możesz wszystko na spokojnie w domu doprowadzić do ładu i porządku :)
ReplyDelete