About Me

My photo
Kinia - mama, żona, kochanka,pracocholiczka,namiętnie czytająca tony książek, przyjaciółka, emigrantka wiecznie tęskniąca za Polską ale zakochana w Szkocji,

Friday, 10 January 2014

ciasteczka, pączki i inne muffinki ;)

Dziś kulinarnie i na słodko - ale niestety tylko "wirtualnie" bo od zjedzenia ostatnich świątecznych ciast i ciasteczek, nie dotykamy słodyczy. Ba! Nawet nie mamy ani pół słodkiego okruszka w domu! Trzymamy się oboje z M. mocno postanowienia o zdrowym żywieniu i robiąc zakupy szerokim łukiem omijamy alejki z tymi kuszącymi słodkościami ;)
I muszę powiedzieć, że od razu widać efekty. Po tygodniu regularnego (przynajmniej 4 posiłki dziennie) i zdrowszego odżywiania na wadze ubyło mi 1.1kg :D

No ale nie o tym miało być ;)

Amelka przyszła do mnie około tygodnia temu i wtulając się mocno i wdrapując na kolana zapytała - "A ja jestem tfoja ślodka curećka???"
No oczywiście, że jesteś moją słodką córeczką odpowiedziałam. Najsłodszą na świecie.
Na co Amela z przebiegłym uśmiechem "To mów mi PĄCZEK mamo" :D

Podobnie przed trzema dniami.
Marek wychodząc na noc do pracy, odwrócił się do stojącej na schodach Amelii ze słowami "Pa Skarbie, dobranoc"
Na co Amela bez chwili zastanowienia wypaliła
"No pa MUFFINKU" :D

No skąd ona ma takie pomysły ja się pytam?? i co jeszcze wpadnie do tej jej małej główki?? Strach pomyśleć ;)



A poniżej zdjęcie moich muffinek bananowych - dobrze, że od oglądania zdjęć takich słodkości człowiek nie tyje ;)

4 comments:

  1. Może Amelce brakuje takich smakołyków ;))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie wydaje mi się bo zaczęła jeść ostatnio więcej owoców zarówno świeżych jak i suszonych więc myślę, że poziom cukru ma wystarczająco wysoki ;) Jeśli czegoś nie widzi to nawet nie prosi o słodycze. Jak na dziecko to muszę powiedzieć, że je ich bardzo mało, co nie ukrywam ogromnie mnie cieszy :)

      Delete
  2. To ja tylko przypomnę, że Amelia słodyczem być chciała już od dawna ;)

    "- Mmm. Jesteś czekoladką. A ja dżemikiem! [teatralny upadek na brzuch leżącej ciotki] A teraz jesteśmy torcik!"

    /pyz

    ReplyDelete
  3. haha:) co do "pączka" to tak na mnie mówi mój chłopak... kiedyś zrobił mi "niespodziankę". Wchodzę do domu z pracy, a tam na ścianie wielki (A3) plakat, który narysował: ja jako pączek ociekający lukrem... i ważący chyba ze 120 kg...;/

    ReplyDelete