About Me

My photo
Kinia - mama, żona, kochanka,pracocholiczka,namiętnie czytająca tony książek, przyjaciółka, emigrantka wiecznie tęskniąca za Polską ale zakochana w Szkocji,

Monday, 27 January 2014

prawdziwie rodzinny weekend :-)

Weekend taki jak ostatni to prawdziwa rzadkość w naszym domu.
Przez wzgląd na moją pracę i to,że 90% wszystkich weekendów w roku pracuję to chwile takie jak ostatnio stają się tym bardziej cenne :)
Począwszy od wspólnego śniadania, małego wypadu na zakupy, spokojnego popołudnia z książką i zabawą z dzieckiem, poprzez cudowny obiad ugotowany przez pana M. aż do poobiedniego wypadu do "kulek" jak Amela nazywa pobliski soft play. A po powrocie do domu delektowanie się ciastem marchewkowym domowej roboty (mój debiut zresztą) i wieczór z michą popcornu oraz wspólnym oglądaniem filmu.
Niby wydaje się to nie wiele a jednak kiedy wspólnych chwil mamy jak na lekarstwo to taki wspólny dzień jest na wagę złota!
Naprawdę mogłoby tak być częściej....
A żeby co dobre za szybko się nie skończyło - dzisiejszy poranek też był cały nasz! Od śniadania aż do chwili, kiedy Amela pomaszerowała dzielnie do przedszkola w towarzystwie taty.
Cudownie widzieć jej małą szczęśliwą buźkę i wiedzieć, że to szczęście spowodowane naszą wspólną obecnością w domu. Nawet nie zliczę ile razy dziś od rana usłyszeliśmy od tego małego bączka, że nas kocha i że lubi jak jesteśmy "wszystkie razem" :)



a to zdjęcię debiutanckiego "carrot cake" na który przepis można znaleźć o TU
banalnie łatwe w przygotowaniu a jakie efektowne i smaczne ;)

6 comments:

  1. Takie wspolne chwile są bardzo cenne, i w pozniejszym czasie, gdy dzieci sa starsze, powoduja duze zaufanie dzieci do rodzicow. Wiem cos o tym, bo moje dzieci sa juz prawie dorosłe....moze mogłabys ograniczyc prace i byc częściej z rodziną? pozdrawiam cieplutko...

    ReplyDelete
    Replies
    1. No właśnie ja tę pracę ograniczyłam do 3 nocy w tygodniu, żeby być w ciągu dnia z i dla Amelii (tutejsze przedszkole obejmuje tylko 3 godz dziennie od poniedziałku do czwartku). A że M. pracuje od poniedziałku do piątku to mi zostają noce w weekendy (żebym miała szanse choć trochę odespać kiedy on jest w domu). Pogmatwane to wszystko ale tym sposobem jakoś dajemy radę kiedy wszystkie babcie i ciocie są w innym kraju

      Delete
  2. Fajnie tak spędzić rodzinnie czas. My kolejny weekend spędziliśmy w piżamach. Nie, nie z choroby, tylko z lenistwa ;)) A ciasto chętnie wypróbuję :0

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czasem takie lenistwo jest bardzo wskazane i niesamowicie ładuje baterie przed kolejnym zabieganym tygodniem :) A ciasto polecam! Ja nie jestem miłośniczką ciast korzennych ale to naprawdę mi smakowało.

      Delete
  3. Dzieci to skarb :) a ciasto...wygląda pysznie i jak tu być na diecie :)

    ReplyDelete
  4. W koncu wpadlam poczytac i nadrobic zaleglosci, a tu widze taka sielanka - super :) Pozdrowionka, Ola

    ReplyDelete