Ja dziś skończyłam w końcu mój maraton pracowo-nockowy (przepracowane 8 z 9ciu ostatnich nocy i to po 11-12h każda) i od dziś w końcu mam 4 pełne dni (i noce) wolnego!!!!
I całą sobą nie mogę się doczekać każdej chwilki spędzonej z Amelą i znów bycia "tylko" mamą - tak na cały etat :) Żadnego rozdzielania czasu na pracę i czas spędzony z dzieckiem! Przez te dni będę tylko dla niej! Chyba obie bardzo potrzebujemy czasu tylko dla siebie...
Zaczynamy od zaraz :D

Zasłużony odpoczynek :) Wykorzystajcie go jak najlepiej!!
ReplyDelete/pyz