About Me

My photo
Kinia - mama, żona, kochanka,pracocholiczka,namiętnie czytająca tony książek, przyjaciółka, emigrantka wiecznie tęskniąca za Polską ale zakochana w Szkocji,

Tuesday, 31 December 2013

co to był za rok???

Cieszę się, że ten rok się już kończy.
Miało być zdjęciowo i podsumowująco. Ale nie będzie.
Niech się zacznie nowy rok i ja zacznę się pojawiać na nowo i bardziej regularnie (moje jedyne postanowienie noworoczne tym razem ;) )

Napiszę tylko, że grudzień to chyba najlepszy ze wszystkich mijających miesięcy był.
Było spokojnie, rodzinnie i tak jakoś swojsko tak jak marzyłam, żeby było przez większość mijającego roku.
W końcu uspokoiło się nam życie na froncie zdrowotnym i pracowym i udało się nam złapać trochę oddechu i wejść w ten nowy rok z uśmiechem :)

Nie ukrywam, że mam jakieś takie głębokie przekonanie wewnętrzne, że ten 2014 rok przyniesie jeszcze więcej zmian i to tylko tych na lepsze. Nie mogę się ich doczekać :)

Wszystkim moim blogowym czytaczom i czytaczkom życzę by nadchodzący Nowy Rok przyniósł spełnienie pokładanych w nim marzeń, planów i oczekiwań. Niech będzie zdrowy, spokojny, rodzinny, przyjacielski, niech przyniesie wyzwania i siły do mierzenia się z nimi :)

Bawcie się dobrze dzisiejszej nocy nie ważne czy to na domówkach, wielkich balach czy przyjęciu weselnym (jak większa część mojej rodzinki w Polsce ;) )

Ja dziś będę świętowała w pracy. Chyba po raz pierwszy od kiedy znamy się z M, nie spędzimy tej nocy razem ale On z Amelą mają w planach wystrojenie się w piżamy i spędzenie wieczoru przy pizzy i oglądaniu tv :)


zdj ze strony www.­newshoks.­com/­new-­year/­happy-­new-­year-­2014-­funny/­6638.­html

Friday, 20 December 2013

przedświątecznie.....

Do świąt już coraz bliżej, coraz większa gorączka nas ogarnia.
To jakieś ostatnie zakupy, sprzątanie, gotowanie i pakowanie prezentów.
Gdzieś ostatnio przeczytałam, że ludzie zwyke myślą, że ich najlepsze święta to te z czasu, kiedy było się dzieckiem ale później okazuje się, że mając swoje dzieci najlepsze święta to właśnie te spędzone z nimi i przygotowywane specjalnie z myślą o nich.
 W tym roku jakoś wyjątkowo mocno czuję, że te święta będą bardzo skierowane na Amelę, wszystko co robię - robię z myślą o niej i jestem mega podekscytowana wizją świątecznego poranka i odpakowywania prezentów, śpiewania świątecznych piosenek i kolęd, opowiadania jej historii wigilijnej, czytania świątecznych opowiadań :)

A dziś już, żeby wprowadzić się w świąteczny nastrój byłam z Małą w przedszkolu na jej "Christmas Party". O mało planów nie pokrzyżowała nam co prawda wstrętna choroba i mega duszący kaszel u Amelki, ale wczorajsze zostanie w domu i intensywna kuracja syropkami przyniosła efekt i bardziej się dziś nie pochorowała i była w stanie iść na te 2 godziny. Fajnie było tak popatrzyć na te blisko 50 trzy i czterolatków i ich reakcje w zetknięciu z Mikołajem :)


 Amelia z najlepszą przyjaciółką Nicolą - cieszą się z prezentów od Mikołaja :)
Mała przerwa na coś słodkiego 

 W towarzystwie koleżanek i kolegów :)

Tuesday, 20 August 2013

She is back home!

Amela po 7 tygodniowych wakacjach u babci w Polsce w końcu wróciła do domu :)
Dziś ostatni dzień wakacji a od jutra powrót do przedszkola i codziennej rutyny.
W związku z tym wracamy i my do blogowania!

Napiszemy trochę o tym co się działo i gdzie byliśmy jak nas nie było a później miejmy nadziejebędzie już powrót do regularnych postów o emigracyjnej codzienności pewnej 4 latki i jej rodziców :)

A na zachętę zdjęcie mojej małej -wielkiej dziewczynki :)


Nie mogę się napatrzeć na nią i nadziwić jak bardzo zmieniła się w ciągu tych kilku tygodni spędzonych poza domem

Thursday, 20 June 2013

dwa tygodnie...

Dwa tygodnie (a nawet niecałe) zostało do naszych wakacji :D
Ciężko trochę uwierzyć, że tak szybko minął czas od naszej kwietniowej wizyty w Polsce i że to już pora na kolejną :)

Tym razem ciężko mi się ze wszystkim zorganizować i jeszcze nie czuję tego napięcia przed podróżą.
Pewno wszystko zmieni się w ostatniej chwili.

Poza tym dziwnie niespokojne dni w pracy, ciągłe kontrole, jakieś problemy, wizytacje regionalnych dyrektorów o 5.30 nad ranem.
Dobrze będzie znów uciec od tego wszystkiego na te kilkanaście dni!

Tuesday, 11 June 2013

Amelkowe rozmowy...

dziś krótko ale jeśli tego nie zapiszę to zapomnę
a jak zapomnę to będzie mi szkoda :)

Tata rano budzi Amelkę "pora wstawać"
Amela: "nie tato! Jak skońciem spać!"
:)

No i niestety musiała skończyć wcześniej niż planowała



ps. zagadka - Co przedstawia zdjęcie?? 

Monday, 10 June 2013

aktywna niedziela

Po leniwej sobocie przyszła pora na bardziej aktywny odpoczynek :)
Jako, że pogoda nadal nas rozpieszcza postanowiliśmy wczoraj po obiedzie (i przynajmniej częściowym odespaniu nocnej zmiany przeze mnie), skorzystać z faktu, że jesteśmy wszyscy razem (co ostatnio bardzo rzadko sie zdarza) i wybyć z domu na kilka godzin.

15 minut jazdy samochodem i znaleźliśmy się w zupełnie innym świecie,w którym udaliśmy się na blisko 2 godzinny spacer :)

Góry, las, jeziora a do tego piękne słońce i lekka bryza znad wody sprawiły, że było idealnie :)
Przepis na wymarzone rodzinne popołudnie gotowy :)



                               I pomyśleć tylko jak piękna jest Szkocja w promieniach słońca :)



Amelka dzielnie dawała radę i większość trasy pokonała samodzielnie na swoich małych nóżkach....

....tylko przez chwilkę, kiedy zrobiło się bardziej stromo skorzystała z ramion mamy :)


Saturday, 8 June 2013

bardzo leniwa sobota....

Nie ma to jak przyjść po pracy do domu, przespać kilka godzin i obudzić przy dźwiękach świergotu ptaków  za oknem i z promieniami słonecznymi przebijającymi zza zasłon :)

Jeśli dodać do tego perspektywę pysznego obiadu przygotowanego przez M. (pieczony słodki ziemniak z nadzieniem z twarożku, wędzonego łososia, ogórka i koperku - MNIAM!!!) i spędzenie kilku kolejnych godzin w ogródku na kocyku i z ciekawą książką w towarzystwie bawiącej się obok Amelki i męża, to aż chce się żyć!!!!!!!!!!!

Nawet perspektywa wyjścia do pracy za kilka godzin nie jest az tak bardzo przygnębiająca!
Bo jutro zapowiadany kolejny piękny dzień i na dodatek wolna nocka :D

Wszystkim spragnionym słońca przesyłam miliony ciepłych promyków :)

 temperatura w cieniu.........














 moje Słoneczko :)


 a jak jest za gorąco zawsze można się schować w namiociku :)