No i śmy się przeprowadzili. Za nami 2 pierwsze noce w nowym domu. Amelia w pierwszą noc wygoniła mnie ze swojego pokoju, zamknęła drzwi ze słowami, że jest zmęczona i wskoczyła do nowego łóżeczka. Po 2 min już spała i nie obudziła się ani razu (to my ją rano musieliśmy budzić :)) Druga noc podobna do pierwszej - jak narazie skończyły się amelkowe nocne wędrówki do naszej sypialni. Chyba naprawdę podoba jej się w tym nowym pokoiku :)
Ja za to rąk nie czuję - najpierw od pakowania i sprzątania naszego starego mieszkania (jeśli chcemy odzyskać depozyt jaki zapłaciliśmy agencji (A BARDZO CHCEMY) to mieszkanie musiało być w stanie gotowym na przyjęcie nowych lokatorów), a potem od rozpakowywania i szorowania naszego nowego domu.
W środę udało mi się praktycznie stworzyć Amelce jej wymarzony pokoik- M. poskręcał meble - ja zrobiłam całą resztę - wczoraj tylko ułożyłam ubrania w szafie i zawiesiłam firanki w oknie.
Dziś od rana kilka godzin spędziłam w kuchni - rozpakowywując kartony - układając wszystko w szafkach i generalnie organizując moje nowe królestwo od samego początku :)
Teraz czas dla mnie na przerwe - za kilka godzin muszę isć do pracy na nocną zmianę.
Do zrobienia praktycznie pozostał nam tylko salon - meble juz poskręcane, wystarczy tylko je ustawić, rozpakować kilka ostatnich pudeł i można mieszkać :)
Zdjęcia będą jak znajdę:
a) aparat
b) chwilkę czasu, żeby je zrobić, zgrać na komputer
c) drugą chwilkę na wrzucenie ich na bloga
Dobranoc w to słoneczne popołudnie :)
Ktoś musi isć spać, coby mu się nie padło w pracy
Dobrze, ze przeprowadzke macie juz za soba ;-) Czekam z niecierpliwoscia na zdjecia nowego domku ;-)
ReplyDeleteA ja bym prosiła o dokładną fotorelację, bo mnie ciekawość zżera :) Może być na mejla. Łącznie z łazienką ;)
ReplyDelete:*
jak napisałam wyżej - jak tylko się ogarnę to coś zorganizuję w kwestii fotorelacji, do pracy idę jeszcze tylko jutro a później urlop i 12 dni wolnego więc powinno być trochę łatwiej z organizacją czasu
ReplyDelete