About Me

My photo
Kinia - mama, żona, kochanka,pracocholiczka,namiętnie czytająca tony książek, przyjaciółka, emigrantka wiecznie tęskniąca za Polską ale zakochana w Szkocji,

Friday, 31 August 2012

Spawozdanie: Pierwszy dzien w przedszkolu (minuta po minucie - no prawie)


12.45 - Amelka prowadzi zestresowanego tatę do przedszkola
12.46 - Oboje wracają po parasol w związku z faktem iż pogańscy bogowie (którzykolwiek, ale ci od piorunów) dają znać o sobie po dłuższej przerwie

12.50 - przemierzamy kałuże (tata ponad nimi, Amelia wręcz przeciwnie)

12.54 - jesteśmy na miejscu i przejecie sięga zenitu (choć Amelia nie pokazuje tego po sobie), wchodzimy do środka i zanim tata zdążył się przywitać z opiekunami, stracił dziecko z oczu

13.00 - Amelia została zauważona przy stole, układając puzzle. W tej samej chwili tata otrzymuje pliczek formularzy, pozwoleń itp. do wypełnienia

13.15 - dziecko zostaje zlokalizowane przy stole do malowania (tata wypełnia formularze)

13.25 - dziecko buduje zamek z piasku (tata niezmiennie, formularze)

13.30 - tata uporał się z formularzami, dziecka nie widać

13.32 - dziecko raczy się przekąską i hojnie polewa sobie mleko do kubeczka, tata stara się wbrew woli nie pomagać

13.45 - zwiedzamy toaletę i zakamarki przedszkola, do których Amelia jeszcze nie zdarzyla dotrzeć

14.00 - ze smutkiem w glosie Amelia zegna dzieci i opiekunów

14.10 - przytuleni do parasola, oboje na tatowych nogach idziemy do domu brodząc w kałużach (na takie kałuże zabrakło już tacie skoczności)

14.20 - w domu, zmoknięci, niecierpliwimy  się na pierogi z jagodami


Sporządził: M. czyli AmelkowyTata

5 comments:

  1. Amelkowy Tato, no cóz jedynie pogratulować takie córci, pieknie sobie poradziła jak na pierwszy dzień w przedszkolu;) A dla Ciebie super opisu, może mama Amelkowa pozwoli Ci napisac kilka postów tak od Ciebie o córci, bo wychodzi Ci to bardzo dobrze ;))

    ReplyDelete
  2. Biedny tato -jakie stresy ! A Amelka bardzo dzielna :)

    ReplyDelete
  3. Amelkowy tata bardziej zestresowany i przejęty, niż główna zainteresowana :)
    gratulacje dla dzielnej Amelki i równie dzielnego taty :)

    ReplyDelete
  4. Dzielna dziewczynka! No dobra, tata też :)

    ReplyDelete
  5. Podejrzewam, że to M. był bliższy łez niż Amelka ;) Tęskniłam za tym "poczuciem rzeczywistości". Fajnie czasem coś pisanego szalonym, kudłatym umysłem - przeczytać.

    ReplyDelete