No to sie przyznac prosze, kto mi pozazdroscil wiosny???
Kto mi pozalowal sloneczka i kwiatow w ogrodku??
Wczoraj Amela skakala po zielonej trawce, wygrzewala sie w cieplych promieniach slonca, M. wyslalam z aparatem do ogrodka z misja obfotografowania krokusow i tulipkow przebijajacych spod ziemi. I dzis miala byc taka optymistyczna notka ze zdjeciami wlasnie!
Zamiast tego ponarzekam - najpierw bedac w pracy ostatniej nocy ok 22 wyjrzalam przez okno i zobaczylam snieg otulajacy szkocki krajobraz! Pierwsza moja mysl - "moje roslinki!!!!"
Na szczescie M. (ktory sie zna na roslinkach jak malo kto) twierdzi, ze taki snieg im nie zaszkodzi.
No to poczekamy i zobaczymy! Oby mial racje tym razem ;)
Po drugie od rana dzien nie zaczal sie najszczesliwiej - wychodzac z pracy zgubilam 20 funciakow! Niby nie bardzo duzo, ale moglam za to kupic cos do domku (ostatnio ciagle mnie nachodza mysli o malym przemeblowaniu, dekorowaniu, malowaniu itp - ani chybi znak, ze wiosna idzie ;))
No i jestem mega zla na siebie, ze taka ze mnie gapa!
Po trzecie, po powrocie do domu, wlaczylam laptopa i sie okazalo, ze bateria prawie padala a jak na zlosc kolejna ladowarka odmowila wspolpracy (trzecia w historii lapka). Tym razem obawiam sie, ze to nie tylko sama ladowarka ale i cale wejscie. Oj smutno mi sie zrobilo jak nie wiem co na mysl, ze to juz ostatnie chwile mojego zielonego przyjaciela :(
W koncu byl ze mna ponad 4.5 roku! M. twierdzi, ze niestety nie ma juz nawet co myslec o naprawie bo wyjdzie to drozej niz sam laptop jest wart!
Teraz po tych wszystkich wydazeniach az sie boje isc do pracy bo ciezko przewidziec co jeszcze mi sie zlego moze przydazyc??
ehhh....
Niech juz bedzie jutro i niech wiosna wraca jak najszybciej!
ps. przepraszam, za brak polskich znakow ale pisze z komputera M. i on niestety takowych nie posiada (twierdzi, ze nie uzywa i nie sa mu do niczego potrzebne)
Pociesz się że przynajmniej miałaś wiosne. W bawarskiej wiosce zamiast topnieć to dopaduje wrrr
ReplyDelete