Grypa ver. Family W. : 2-1
Amelia już prawie zdrowa, pozostał jej jedynie lejący katar i kaszel od czasu do czasu. Osłuchowo jest czysta i jedyne zalecenie od lekarza to paracetamol na ew. gorączkę.
My z M. ledwo żyjemy. Oboje na antybiotyku, M. dodatkowo na sterydach na płuca coby się nie udusił.
Ostatnie kilka dni było naprawdę ciężkie - zwłaszcza chwila paniki kiedy gorączka M. sięgnęła 40C i za nic nie chciała zejść niżej :(
No ale dzięki antybiotykom jakoś się trzymamy. Tylko jacyś tacy mega słabi oboje jesteśmy. Dzięki Bogu za grzeczne dziecko, które w razie potrzeby umie się dłuższą chwilę zając zabawą i nie specjalnie potrzebuje naszej obecności w każdej minucie oraz za zaukpy on-line! Przynajmniej nie musimy się martwić, ze w lodówce pustka bo miły pan dostarczył wszystko do smiuśkich drzwi!
A za oknem taka cudowna wiosna! Aż człowiekowi żal, że taki uziemiony w tych czterech ścianach! No ale mam nadzieję, że jutro będzie nowy - lepszy dzień i że się oboje jakoś podniesiemy z łóżek bo ileż można tak chorować??
No czyli jednym słowem u Was lepiej :) A co do grzecznego dziecka to masz rację dziękuj Bogu bo taki przypadek jak Amelka to się trafia jeden na milion albo i rzadziej ;) i nie licz na to, że drugie kiedyś też takie będzie taki cud zdarza się tylko raz. Buziaki od Cholewków
ReplyDeleteJutro musi być lepiej :) Na pewno !!
ReplyDeleteTakie małe, skromne pytanko... skąd macie wiosnę?! U nas od jutra znów ma spać 10 cm śniegu!!!!!!! Brrr...
Ech. Trzymajcie się zdrowo :*
Ojej! To nie dajcie się tym paskudnym choróbskom !!! Dużo zdrówka życzę !
ReplyDeleteZ tymi chorobami to jakaś masakra, jak już zaatakują, to nie chcą za szybko odejść:( Dobrze, że Amelka grzeczniutka, trzymajcie się i zdrowiejcie!!!
ReplyDelete