Dawno nie było mi tak dobrze o poranku :)
Zwykle jest to pora, kiedy zmęczona całonocną bezsennością padam na przysłowiową twarz i śpię jak zabita. Dziś rano, pomimo pracowitej nocy i faktu, że w ostatnich19 godzinach spałam niecałe 30minut (w pracy, w czasie przerwy, na mega niewygodnym fotelu), to jestem jakoś dziwnie rześka i całkiem fajnie sie czuję.
Lubię takie poranki jak dziś. Wróciłam do domu, gdzie moje Miśki zakopane w pościeli po uszy śpią jeszcze smacznie. Amela co prawda zanotowała moją obecność, dała buziaka na dzień dobry ale zaraz potem wypięła kuperek w drugą stronę zasypiając spowrotem jeszsze zanim zdążyłam wyjść z pokoju ;)
Ja po szybkim prysznicu, popijam ulubioną kawę, zajadam muesli i słuchając radiowej "Trójki" przeglądam blogi. I planuję co by tu dziś robić z rodzinką, aby dzień i te nieliczne wspólne chwile wykorzystać jak najpełniej???
Napewno upieczemy jakieś dobre ciacho (albo ciasteczka - zależy co rodzinka wybierze ;)), ugotujemy wspólny obiad.
Może wybierzemy się na spacer w deszczu?? A może poprostu obejrzymy wspólnie jakieś dvd czy zagramy w "Monopol"??
Coś mi mówi, że to będzie fajny dzień :)
I takiego samego życzę moim ulubionym czytaczom i czytaczkom!
A ja wracam do swojej kawy :)
*zdjęcie: Internet

miłej niedzieli wobec tego życzę i słoneczka....
ReplyDeleteJa też uwielbiam takie poranki, na spokojnie, w trójkę, z pełną głową możliwości i planów:))Pozdrawiam i uściski przesyłam:**
ReplyDelete