About Me

My photo
Kinia - mama, żona, kochanka,pracocholiczka,namiętnie czytająca tony książek, przyjaciółka, emigrantka wiecznie tęskniąca za Polską ale zakochana w Szkocji,

Saturday, 2 February 2013

co jest w życiu najważniejsze??

Średnio się dzieje u mnie w pracy ostatnimi dniami. Ludzie odchodzą albo na dobre albo na długie chorobowe i generalnie atmosfera jest do d***
U tych co zostali (w tym i u  mnie) wieczne zmęczenie przeplata sie z frustracją, że nic nie jest zrobione do końca tak jak powinno...
Wracając dziś rano do domu naprawdę miałam wszystkiego serdecznie dosyć! W głowie kłębiły się myśli o odejściu z pracy i generalnie nie było mi do śmiechu!
Aż do chwili kiedy kładąc się do łóżka obok wciąż spiącego M. zaczęłam się wyciszać i uspokajać. Nagle poczułam, że to co jest najważniejsze już mam. Cudownego, kochającego męża, w którego ramionach odzyskuję spokój,  i zdrowe, rozbrykane dziecko przywołujące uśmiech na twarz ilekroć o niej pomyślę :)
Po naprawdę ciężkiej nocy, zasypiając w cieplutkiej pościeli pomiędzy spiącym wciąż M. i oglądającą "Kubusia Puchatka" Amelką poczułam, że dam radę :)
Bo po nawet najcięższej nocce w pracy wracam do domu i mam całą miłość świata w zasięgu ramion :D

4 comments:

  1. Dobrze, że przynajmniej masz świadomość, że masz już wszystko :)

    Kinia, dasz radę! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. wiem o tym :) Tylko czasem muszę sobie o tym przypomnieć!

      Delete
  2. Rodzina najważniejsza :) I najlepsze oparcie, wytchnienie :* Potrzebne ci te literki do wpisywania? :P

    ReplyDelete
  3. Dobrze czasem sobie o tym przypomnieć. Bo zapomnina się zdecydowanie za często! Ja musze naprawdę o to walczyć, każdego dnia mówić sobie "stop, gdzie tak gonisz". Wiesz, jaki cytat podkreśliłam przed chwilą w książce w moim "czasie medytacji"? Oto moje dzisiejsze odkrycie:
    "Zbyt wiele tu hałasu i krzątaniny. Zbyt wiele okropnych rzeczy dzieje się na świecie. Życie toczy się z ogromną szybkością. Wciąż coś się zmienia: zmiany te jednak zachodzą o wiele szybciej, niż miało to miejsce w dawnych czasach. Zewnętrzny hałas wdziera się do naszego wnętrza i pozbawia nas spokoju". Una Kroll

    Tak więc pora na spokój. Dobranoc. Idę się przytulić:-).

    ReplyDelete