About Me

My photo
Kinia - mama, żona, kochanka,pracocholiczka,namiętnie czytająca tony książek, przyjaciółka, emigrantka wiecznie tęskniąca za Polską ale zakochana w Szkocji,

Monday, 8 October 2012

bezsenność

Męczy mnie moja bezsenność. Od kiedy przeszłam w pracy na nocną zmianę (i co z tym związane wróciłam na cały etat), poza domem jestem 4 do 5 nocy w tygodniu. 

Te 2 lub 3 noce, które mi zostają stają się za to coraz dłuższe i coraz bardziej bezsenne...
Nie ma znaczenia jak bardzo jestem zmęczona wieczorem i czy w ciągu dnia odsypiałam 5 godzin, godzinę czy może wcale. Wystarczy, że przychodzi godzina 21 a ja nagle robię się bardzo rozbudzona, zmęczenie znika jak po wypiciu mieszanki kawy i napoju energetycznego (choć i jednego i drugiego staram  się unikać i pić jak najmniej). I tak mi zostaje do 2 lub 3 nad ranem. Ostatnio pobiłam rekord i zasnęłam dopiero po 4.15.! 

Leżę wtedy w łóżku, myślę, czytam, oglądam filmy i seriale, na które normalnie nigdy nie mam czasu, uczę się szydełkować, znowu myślę, robię kartki przy pomocy haftów krzyżykowych....

Wczoraj za to do 2 giej nad ranem przeglądałam amelkowe zdjęcia. Od długiego czasu noszę się z zamiarem ich posegregowania, opisania, wydrukowania co ładniejszych do albumów. Ciężko się za to zabrać bo przeraża ich ilość (blisko 8000!), ale wizja długich jesiennych wieczorów i jeszcze dłuższych bezsennych nocy sprawia, że projekt ten staje się coraz bardziej realny

A to zjdęcia, o których w ogóle zapomniałam, że istnieją. Amelka miała tutaj dokładnie 7.5 miesiąca. Rozczula mnie, kiedy widzę ten delikatny uśmiech i wielkie oczy. Nic się w tej kwestii nie zmieniło.
Podobnie jak i miłość do książek :)


A teraz czekam tylko na powrót Amelki z przedszkola i w planach mamy popołudniowe pieczenie maślanych ciasteczek! Pudło foremek do wycinania już czeka przygotowane (ponad 30 różnych kształtów) do tego zakupione wczoraj akcesoria do dekoracji. Sama się cieszę jak dziecko na takie spędzanie czasu :) 

3 comments:

  1. czasem zdarzały mi się takie noce,istny horror,bardzo wspólczuję.organizm Ci się przestawił na nocki to niestety na wszystkie i nie przyjmuje do wiadomości,że w niektóre trzeba spać.może się unormuje,pozdrawiam cieplutko

    ReplyDelete
  2. Jaki Bąbelek fajniutki:)
    Z tymi nockami mój Mąż ma tak samo, teraz zaczął 2tyg.urlopu i próbuje się przestawić....i dzisiaj dostałam bezsenność w gratisie od Nadii-nie śpi od 24:00, potraktuję to jako prezent na skończone 9tygodni;)

    ReplyDelete
  3. Ja nie muszę na nocki pracować, żeby mieć problem z zasypianiem... Nie ważne o której idę spać, obudzę się o 3-4 i już "pospane" :) A potem ziewam, że mydło mogłabym połknąć... Spoko Kinia, za miesiąc odeśpimy ;) Zawiniemy się w koce i zapadniemy w 3dniowy sen jesienno-zimowy.

    ReplyDelete