About Me

My photo
Kinia - mama, żona, kochanka,pracocholiczka,namiętnie czytająca tony książek, przyjaciółka, emigrantka wiecznie tęskniąca za Polską ale zakochana w Szkocji,

Thursday, 4 October 2012

jeansowy dzień :)

Dziś w naszej szkole podstawowej (w której mieści się Amelkowe przedszkole) jest dzień noszenia jeansów. Na codzień uczniowie, jak w każdej szkockiej szkole, zobowiązani są do noszenia mundurków (nie dotyczy to co prawda przedszkolaków, które mogą chodzić w czym chcą byleby było wygodne i umożliwiało maluchom samodzielne rozbieranie/ubieranie w czasie korzystania z toalety), ale nie dziś :) 

Cała akcja pod tytułem "Jeans for genes" ma cel charytatywny i polega na ofiarowaniu  przez każdego ucznia 1 funta na fundację opiekującą się dziećmi obciążonymi chorobami genetycznymi. Wpłacając owego funta, uczniowie jak gdyby "wykupują" sobie pozwolenie na przyjście do szkoły w tym dniu bez mundurka i każdy na znak solidarności z chorymi dziećmi zakłada jeansy.

Amela, która na codzień do przedszkola chodzi zwykle w legginsach, dresach czy spódniczkach, dzisiaj podobnie jak wszystkie inne dzieci wbiła się w swoje jeansy (kupione specjalnie na dzisiejszą okazję, bo ze starych dziwnym trafem się jej ostatnio wyrosło ;) ), i choć nie było jej zbyt wygodnie (chyba nigdy nie jest wygodnie w nowej parze jeansów, zanim się nie "rozbiją" i dopasują do sylwetki) z uśmiechem na ustach i  pieniążkiem w łapce pomaszerowała do przedszkola.

Podobało mi się, że nie tylko dzieci ale też wszystkie panie opiekunki ubrane były w swoje jeansy. 
Nie tylko fajnie to wszystko wyglądało, ale i przy okazji miało szczytny cel i dało nam rodzicom okazję do porozmawiania z naszymi przedszkolakami na temat chorych dzieci, akcji charytatywnych i tego jak można pomagać. Niby funt to nic wielkiego ale jeśli przeliczyć go razy kilkuset uczniów i nauczycieli wyjdzie im z tego całkiem niezła suma, która napewno przyda się rodzicom chorych dzieci czy ośrodkom rehabilitacyjnym.

Poza dniem jeansów, w szkole dziś sporo się dzieje gdyż  rano przyjechał fotograf i Amelka dorobi się swojego pierwszego w życiu oficjalnego zdjęcia (przed)szkolnego :)


3 comments:

  1. no to czekam na Amelkowe fotki....a pomysł jest bardzo ciekawy i pouczajacy...
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  2. Świetna akcja :) Ciekawe czy do naszych szkół coś takiego trafi.

    ReplyDelete
  3. jestem pod wrażeniem ,takie akcje u nas by się przydały,pozdrawiam serdecznie z jesiennego ogrodu

    ReplyDelete