po całym dniu sprzątania, prania, prasowania, mycia okien itd. - poprzedzonym bezsenną do 4 rano nocą (szyłam ozdoby choinkowe coby nie marnować czasu na bezczynne przewracanie się z boku na bok) starczyło jeszcze sił na ozdobienie upolowanej dziś przez M. naszej małej (ale za to żywej i pachnącej najprawdziwszym lasem) choinki
(filcowy dzwoneczek z serduszkiem to między innymi efekt wspomnianej bezsenności ;))
a teraz padam - i ide spać póki mi się chce :)

Uwielbiam styl skandynawski. I biel w domu:-). Jutro jedziemy kupić białe meble. Ps. Kinia,co rusz odkrywam Twoje nowe talenty:-). Ozdoby super. No a kartka dla Maciusia...
ReplyDeleteKasiu co rusz to ja sama w sobie odkrywam - nie wiem czy nazwałabym to talentami ale takie małe pasje, które sprawiają mi zadzwiająco duzo radości i wspaniale relaksują :)
DeleteA kartka dla Maciusia to było coś co chodziło za mną jeszcze w czasie, kiedy siedział w brzuchu :) Cieszę się, że Wam się podoba - choć ja osobiście już bym w niej coś pozmieniała :D
buziaki od ciotki K.
Śliczny dzwoneczek :)
ReplyDeleteto jeden z 6ciu, które mi się udało uszyć zanim moje pokłute palce się zbuntowały i sama nie umiem zdecydować czy to ten ulubiony, bo każdy jest inny i każdy ma w sobie to coś....
Delete