antybiotyk skończony i ani odrobiny zmiany na lepsze...
kaszel rozrywa mi oskrzela i chce mi wyrwać i wypluć płuca...
Amela nie poszła dziś do przedszkola bo ja nie byłam w stanie wstać z łóżka
dobrze, że Marek ugotował nam wczoraj lasagne i nie musiałam się martwić o obiad
Córkę muszę pochwalić bo jest dziś super ekstra grzeczna - zajmuje się sama sobą większość dnia - bawi się albo u mnie na łóżku klockami, albo leży obok i ogląda bajki na laptopie, albo lepi z plastelieny figurki u siebie w pokoju, i nawet nie potrzebuje mojej pomocy w czasie wizyt w kibelku ;)
Za to co jakiś czas przybiega mnie ucałować, przytulić czy poprawić koc :)
I potem dumnie chwali się tacie przez telefon jak to super opiekuje się mamą!!
a ja dziękuję Bogu, że nie idę dziś na noc do pracy i modlę się o siły żebym jutro mogła już wstać i ogarnąć i siebie i dom jakoś a później zacząć maraton 4 nocek pod rząd!!!
A w przyszłym tygodniu przyjeżdza teściowa!!
A ja taka nieprzygotowana!
buuuuuuuuu
Będzie dobrze, zobaczysz! Czasem wydaje się, że rzeczy są nie do ogarnięcia, ale potem wszystko się układa. Zdrowia!
ReplyDeletemam nadzieję, że z tym ogarnięciem się to zdążę przed świętami bo chyba jeszcze nigdy nie byłam tak niezorganizowana jak w tym roku a przez tą chorobę to do końca mi się czegokolwiek odniechciało...
DeleteO matko, współczuję bardzo, biedny Ty:** Wór zdrówka przesyłam i trzymaj się dzielnie:*
ReplyDeletemamy są dzielne i muszą się trzymać więc staram sie i ja :)
Deletezdrowiej!!:*
ReplyDeletesię staram jak mogę zdrowieć - po wczorajszej nocy chyba jest minimalnie lepiej i oby już w tym kierunku szło :)
DeleteKawał odpowiedzialnego człowieka z tej Amelki :) A Ty się trzymaj, Bąblu! :* wirusom trza dać radę raz-dwa!
ReplyDeleteAmela kiedy trzeba to staje na wysokości zadania :)
DeleteSuper macie Córeczkę:) Zdrowiej Kinia!!!
ReplyDeletedziękuję :)
Delete