po wczorajszym wieczorze, spędzonym w kinie na "Hobbicie" (3D i 48klatek na sekundę robi niesamowite wrażenie choć to ponoć wersja "kontrowersyjna" wg znawców) i towarzystwie M. z winem, owocami morza i morzem... czekolady zostało już tylko wspomnienie!
Dziś powrót do rzeczywistości i pierwsza z trzech kolejnych nocy w pracy!
Czemu nie mogę pracować gdzieś jak M. gdzie wszyscy mają wolne od 21 grudnia do 7 stycznia??
A jak wróci do mnie wena to w końcu zgram zdjęcia z aparatu i napiszę krótką notkę poświąteczną
Mam nadzieję, że wszystkim święta minęły w przyjaznym, ciepłym i rodzinnym gronie??
Aż tyle wolnego??? Tylko pozazdrościć;)
ReplyDeleteW nas w Święta tradycyjnie uderzyło choróbsko-katar, kaszel, a u Adiego infekcja ucha...ale wesołą atmosferę jakoś udało nam się utrzymać;)
Amelce udalo sie pokonac ospe dokladnie na Swieta i w drugi dzien mogla sie juz z nami wybrac na zakupy a po poludniu zabrala babcie i tate na spacerek po wiosce (ja bylam po nocce i po zakupach wiec skorzystalam z okazji i ciszy w domu i wskoczylam do lozka). Generalnie Swieta byly spokojne i udane w naszym domku ;)
DeleteJa już też niedługo będę musiała powrócić do szarej rzeczywistości i to aż po półtora roku przerwy ale cóż zrobić...
ReplyDeletePozdrawiam cieplutko:**
ja pamietam, ze zaczelam moj urlop macierzynski na 9tygodni przed urodzeniem Amelki i wrocilam do pracy kiedy Mala miala 6.5mca wiec w sumie to nie bylo az tak dluugo. Szczerze to sobie nie wyobrazam jak bym sie czula powracajac po 1.5 roku. Teraz kiedy mam 3-4 dni wolne razem to juz sie czuje jak na mega dlugim urlopie ;)
DeleteNajwazniejsze zebys byla dobrej mysli i wszystko dobrze sie ulozy :)
Wszystkiego co sobie życzysz, zdrowia i szczęscia w nadchodzącym 2013 roku... spełnienia dla siebie i całej rodzinki,
ReplyDeleteBuziaki,
Kasia z Alusiem :*
Też byłam na Hobbicie ;) i co więcej - mam plan pójść raz jeszcze!
ReplyDelete