Wracając dziś z przedszkola rozmawiamy sobie z Amelką o tym jak jej minał dzień.
Przechodząc obok jednego z sąsiednich domów, Mała nagle zatrzymuje się i jak urzeczona wpatruje w małego pieska siedzącego w oknie i obserwującego wracające do domu dzieciaki.
Amela do mnie: "Look Mamuś! Piękny piesek! I like dogs!"
I zaraz potem pytanie, którego się co prawda spodziewałam ale tak za rok albo dwa!
-"Can I have a pet Mummy??? Can I! Can! CAN I!"
I co tu odpowiedzieć Małej, która chce zwierzątko wiedząc, że w tej chwili nie specjalnie są na to szanse??
Powiedziałam jej tylko, że musi zapytać taty bo to on tu jest szefem!
Niech ma i kombinuje jak by to córce wytłumaczyć ;)
tja... mój by się zgodził, więc jemu lepiej nie przekazuję załatwiania takich spraw
ReplyDeleteU nas to ja bym się prędzej zgodziła a M. tylko stwierdził, że sam dojrzewa do takiej decyzji od blisko 30 lat i że jeszcze pewno drugie tyle mu się zejdzie ;)
DeleteBiedna Amelka.... :P
hahahaha nie ma to jak wyjście z trudnej sytuacji:P
ReplyDeleteMuszę przyznać, że na chwilę zaniemówiłam i naprawdę nie miałam pojęcia co jej odpowiedzieć :) Więc powiedziałam to co mi pierwsze przyszło do głowy :D
Delete