About Me

My photo
Kinia - mama, żona, kochanka,pracocholiczka,namiętnie czytająca tony książek, przyjaciółka, emigrantka wiecznie tęskniąca za Polską ale zakochana w Szkocji,

Thursday, 10 January 2013

nudno??

Ponoć kiedy pada deszcz i za oknem szaro i buro dzieci się nudzą.
Ale nie u nas :)
Co prawda moża by włączyć tv ale co dobrego wyjdzie z tego, że mała przesiedzi kilka godzin przed bajkami, które notabene pewno widziała już z milion razy? 
Jednym z noworocznych postanowień jakie poczyniłam w tym roku (tak tak - i mnie też nie ominęło ;)) było ograniczenie Amelce czasu spędzanego przed tv. Zamiast tego zdecydowaliśmy z Markiem bardziej rozważnie dobierać jej zabawy i gry i starać się spędzać z nią jak najwięcej czasu tzw. "one to one" :)
Dziś już od powrotu z przedszkola Mała domagała się włączenia jej bajek, na co oczywiście stanowczo się nie zgodziłam. I choć początkowo bardzo się jej to nie spodobało i głośno protestowała a nawet próbowała wymusić na mnie zmianę decyzji wielkimi jak grochy łzami (w tym jest najlepsza - wielki lament i płacz ma na  zawołanie - nawet panie w przedszkolu stwierdziły, że kiedy coś jej się nie podoba to oczy zamieniają się w sekundę w dwa wodospady ;)) to szybko odwróciłam jej uwagę angażując w pomoc w przygotowaniu obiadu. A co jak co ale gotować i generalnie pomagać w kuchni Amela uwielbia! 
Po obiedzie znów próbowała wspominać o tv ale sprytna mama znów szybko odwróciła uwagę i zagadując zabrała na górę do amelkowego pokoiku :) A kto widział pokój małej ten wie jak doskonale nadaje się on do zaszycia się w nim z zabawkami na całe godziny! (zdjęcie dla zobrazowania o czym mówię ;))


Podobnie było i dziś! Małej wystarczył rzut oka na pokój, ogarnięcie wzrokiem wszystkich zabawek i podjęcie błyskawicznej decyzji - dziś robimy piknik wszystkim lalom, misiom i innym Swinkom Peppom ;) 
A jak się zabawa rozkręciła to i mama przestała być potrzebna i wyproszona  z pokoju a drzwi zatrzasnęły się z hukiem :P

Kolejne zdjęcie przedstawia Krasnalińską w otoczeniu wszystkich zabawek zaproszonych dziś do  zabawy (aż się boję pomyśleć ile będzie złości i protestów kiedy będzie to wszystko trzeba odłożyć na miejsca przed spaniem ;)) a jeszcze przed rozłożeniem wszystkich plastikowych talerzyków, kubeczków, jajek i innych piknikowych przekąsek ;) Wystarczy trochę wyobrazni i zabawa lepsza niż wszystkie kreskówki telewizyjne na świecie gotowa ;) 





6 comments:

  1. madre postanowienie rodziców.... :))
    a piknik super, widać że jest zadowolona...a zabawek i pluszaków...sto milionów hi hi
    pieknie

    ReplyDelete
    Replies
    1. sto milionów :) a to jeszcze nie wszystko co mieści jej pokoik, tak sobie myślę, że jak kiedyś z tych zabawek wyrośnie i zechce to sprzedać to będzie ją stać na bilet do Polski i to w obie strony ;)

      Delete
  2. Ależ genialny pomysł z tym piknikiem aż sama bym się chętnie dołączyła zwłaszcza, że w takim cudownym towarzystwie:))

    ReplyDelete
  3. Ach, doskonale pamiętam jak ja urządzałam takie pikniki :) hmmmmm. I jak tygodniami bawiłam się paczką plastikowych zwierzątek-miniaturek. Cholera, to było dobre czasy!

    ReplyDelete
  4. Cwaniara mała;)
    U nas działa jedno zdanie-"Kochanie obejrzymy baję, ale tylko w czystym pokoju-posprzątaj najpierw, a wtedy mama włączy baję". W 99% sytuacji, Adi znajduje sobie zabawę i zapomina, że wołał o baję;)

    ReplyDelete