About Me

My photo
Kinia - mama, żona, kochanka,pracocholiczka,namiętnie czytająca tony książek, przyjaciółka, emigrantka wiecznie tęskniąca za Polską ale zakochana w Szkocji,

Thursday, 3 November 2011

Z archiwum Amelkowej Mamy - Kwiecień 2011

Kwiecień tego roku mimo pięknej pogody spędziliśmy z Amelką niestety w większości w domu.
Wszystkiemu winne były kolejne infekcje nękające nasze Maleństwo. Niestety aklimatyzacja w przedszkolu kończyła się chorobą mniej więcej co drugi tydzień.
W Niedzielę Palmową, musiałam nawet zwolnić się z pracy, bo M. nie radził sobie z chorą Amelką i po szybkiej ocenie sytuacji zabraliśmy ją na ostry dyżur do szpitala.
Niestety okazało się, że Amela miała ponad 39C temp, zapalenie ucha i zapalenie migdałków. Nic dziwnego, że była taka marudna...

Chora Amelka wyglądała tak:



A jak tylko udało się pokonać paskudne choróbsko, wychodziliśmy na spacerki do naszego parku, Amelka jeździła na rowerku, zrywała stokrotki, karmiła kaczki i generalnie łapała słoneczko, którego tak brakowało podczas siedzenia w domu

Za placem zabaw, też bardzo tęskniłam...


A w ostatnim tygodniu kwietnia, kiedy mama wróciła wieczorem z pracy.....



....zrobiliśmy jej z Tatusiem niespodziankę i taki fajny tort jej kupiliśmy na urodzinki
(a przez chwilę myślałam, że to naprawdę mega wielka muffinka :) )

No comments:

Post a Comment