About Me

My photo
Kinia - mama, żona, kochanka,pracocholiczka,namiętnie czytająca tony książek, przyjaciółka, emigrantka wiecznie tęskniąca za Polską ale zakochana w Szkocji,

Wednesday, 9 November 2011

Z archiwum Amelkowej Mamy - Lipiec 2011 cz.3

Ponieważ pierwszy tydzień naszego urlopu w Polsce to ciągłe podróże i przemieszczanie się ( wciągu 5ciu dni przejechaliśmy równo 1600km), niniejszy post będzie w głównej mierze w formie fotorelacji.

Nasze podróże w kolejności chronologicznej obejmowały:
Bochnia --> Sochaczew -->Gniezno-->Sochaczew -->Bochnia -->Bieliny k. Kielc --> Bochnia -->Kraków --> Bochnia

Mimo zmęczenia, warto było spędzić te dziesiątki godzin w samochodzie, żeby spotkać ludzi, których tak dawno nie mieliśmy okazji widzieć :)

Fotorelacja z wakacji:

Już pierwszego dnia pobytu w Sochaczewie babcia Emilka i ciocia Monika zabrały mnie na lody :)









babcia zabierała mnie na plac zabaw...










... albo do parku karmić kaczki i gołąbki (bułka choć sucha, Amelce też smakowała :) )










a jak było za gorąco, żeby wyjść na dworek to siedziałam u babci na balkonie i chlapałam się wodą









Pojechałam też do Gniezna odwiedzić dziadka Janusza...










z mamusią i tatusiem na gnieźnieńskim rynku

w Gnieznie poznałam kuzynów, o których istnieniu nawet nie miałam pojęcia...











dobrze, że ciocia Jadzia mnie lubi to może nie będzie zła za bieganie po rabatkach...









w Bielinach odwiedziłam prababcię Marysię
(a że upały dawały się nam mocno we znaki, najlepiej biegało się w stroju kąpielowym)...








..pomagałam cioci podlewać kwiaty w ogrodzie...










...a z babcią Emilką i prababcią Marysią szukałam cienia pod drzewkiem.









byłam też w Królówce u prababci Stasi
















na krakowskim rynku

No comments:

Post a Comment