Po urodzinkowych atrakcjach, wszystko zdawać by się mogło wróciło do normy.
Mama z tatusiem wrócili do pracy, Amelka do przedszkola, aż tu pewnego popołudnia rodzice zapakowali Amelkę do samochodu i zawieźli na edynburskie lotnisko....
Jaka była niespodzianka, kiedy okazało się, że przylecieli w odwiedziny do Amelki jej chrzestny wujek Bartek z ciocią Asią :)
Amelia tak była przejęta gośćmi w domku, że nie odstępowała ich na krok. Nawet zębów nie można było umyć bez jej asysty :)
Podczas pobytu cioci i wujka, Tatuś obchodził swoje 30te urodzinki i nawet zostałam zaproszona na małą imprezkę, na którą przyszli też moi ulubieni ciocie i wujkowie :)
Był wujek Witek i ciocia Aga z malutkim Olinkiem w brzuszku....
przyszli też ciocia Monika z wujkiem Tomkiem i moja ulubiona "bacia" Alutka :)
Niestety dla mnie impreza szybko się skończyła i musiałam się przyjść pożegnać ze wszystkimi i iść spać bo następnego ranka jechałam w odwiedziny do
babci Ali a mamausia z tatusiem wybierali się w szkockie góry z Bartkiem i Asią (dla mnie 6h jazdy w samochodzie mogłoby być trochę za dużo)




No comments:
Post a Comment