Styczeń upłynął nam podobnie jak wszystkim mieszkańcom Szkocji z walką ze śniegiem.
Ale kiedy nie trzeba było wychodzić z domku, było fajnie i przytulnie, rodzice mieli dużo czasu na zabawę tylko z Amelką :)
A pod koniec miesiąca (kiedy stopniał już cały śnieg), kiedy otwarto na nowo lotnisko w Edynburgu, Amelkę odwiedziła stęskniona babcia Emila :)
Fajnie było zwłaszcza, że w ostatni dzień stycznia babcia obchodziła urodziny i udało się nam zaskoczyć babcię z samego rana - był pyszny tort czekoladowy i pierwsze w tym roku tulipany
"STO LAT! STO LAT! BABCIU"
Fajnie jest mieć babcię. Na spacer można ją zabrać. Pokazać nasz ulubiony park i rzekę, po której pływają kaczki i łabądki :)



No comments:
Post a Comment