Listopad w zeszłym roku był bardzo bardzo radosny w naszym domku (mimo paskudnej jesiennej pogody za oknem) bo po wielu miesiącach oczekiwania odwiedzili Amelkę dziadkowie.
Babcia Ania i dziadek Jasiek spędzili z nami cudowny tydzień. Szkoda tylko, że czas tak szybko minął i musieli wracać do Polski.
Amelka z dziadkami :)
A po wyjeździe babci i dziadka....
Amelka nauczyła się grzecznie sama zasypiać po odłożeniu do łóżeczka.
Już nie musiała mama ani tatuś spędzać 2 godzin w pokoju A. tuląc ją do snu i co jakiś czas upewniając, że nigdzie się nie wybierają.
Mała wielka rzecz a ile radości sprawiła rodzicom - to wiedzą tylko Ci, którzy na usypianiu dzieci spędzają wiekszość swoich wieczorów

No comments:
Post a Comment