About Me

My photo
Kinia - mama, żona, kochanka,pracocholiczka,namiętnie czytająca tony książek, przyjaciółka, emigrantka wiecznie tęskniąca za Polską ale zakochana w Szkocji,

Friday, 4 November 2011

Z archiwum Amelkowej Mamy - Maj 2011 cz.3

15 maja jak już wspomniałam we wcześniejszym poście, zabraliśmy Bartka i Asię w Highlandy.
Bartek, jako amator speedridingu jeździ po świecie i szuka gór, w których mógłby rozwijać swoją pasję (latał już w Alpach, polskich i słowackich Tatrach, Dolomitach http://prowing.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=150:speedriding-marmolada&catid=1:latest-news&Itemid=50 - nie żeby było, że się chwalę bratem ale powyższy link przybliża jego zainteresowania)

No ale wracając do naszej wyprawy, wyjechaliśmy rankiem, po wcześniejszym odstawieniu Amelki do Alutki, kierując się w stronę Stirling a później coraz dalej na północ.
Niestety pogoda po wcześniejszych słonecznych kilku dniach zupełnie nie dopisała, i góry przywitały nas spowite gęstą mgłą. Chwilami padał też deszcz i to tak mocno, że zupełnie nie widać było świata za oknem samochodu.
Przejechaliśmy przez przepiękną dolinę Glencoe i kiedy choć na chwilę przestawało padać zatrzymywaliśmy sie, żeby z bliska poczuć potęgę tych przepięknych gór....

W drodze do Glencoe, malownicze Loch Lubnaig











Glencoe


W drodze powrotnej, jeden z wielu mijanych wodospadów

No comments:

Post a Comment