Bartek, jako amator speedridingu jeździ po świecie i szuka gór, w których mógłby rozwijać swoją pasję (latał już w Alpach, polskich i słowackich Tatrach, Dolomitach http://prowing.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=150:speedriding-marmolada&catid=1:latest-news&Itemid=50 - nie żeby było, że się chwalę bratem ale powyższy link przybliża jego zainteresowania)
No ale wracając do naszej wyprawy, wyjechaliśmy rankiem, po wcześniejszym odstawieniu Amelki do Alutki, kierując się w stronę Stirling a później coraz dalej na północ.
Niestety pogoda po wcześniejszych słonecznych kilku dniach zupełnie nie dopisała, i góry przywitały nas spowite gęstą mgłą. Chwilami padał też deszcz i to tak mocno, że zupełnie nie widać było świata za oknem samochodu.
Przejechaliśmy przez przepiękną dolinę Glencoe i kiedy choć na chwilę przestawało padać zatrzymywaliśmy sie, żeby z bliska poczuć potęgę tych przepięknych gór....
W drodze do Glencoe, malownicze Loch Lubnaig
Glencoe
W drodze powrotnej, jeden z wielu mijanych wodospadów




No comments:
Post a Comment